środa, 30 czerwca 2010

niedziela, 27 czerwca 2010



Dziś sporo przepedałowaliśmy. Na trasie spodobała mi się samotna kłoda. Oczywiście J. protestowała, bo komary to, komary sramto.
Po długiej namowie, uległa. Później wspólne Dni Tyszów. Taczka paluszków i ogrom znajomych! Pozdrawiam Dominikę i Korneliusza.



Krótka zabawa przed zakupami, ogromne radości i uśmiechu tona.

sobota, 26 czerwca 2010



Archiwum bloga