Przeszedłem Katowice naświetlając rolkę
i zapełniając kartę aparatu.
Nie dałem odczuć zazdrości
telefonicznym kadrom.
Wspólnie z zespołem wykonaliśmy
bardzo soczystego lookbooka.
Wyczerpaliśmy słońce do ostatniego promienia!
Dosłowna siekanina dla oczu!




















































