piątek, 3 lutego 2017





Zapraszam na pięćdziesiąt luźnych obrazków
wykonanych sześć plusem, który stale gości pod ręką.

Ostatni miesiąc to solidna przeprawa po tematach.
Zlecenia, zamówienia, projekty, lookbooki i ustawki wizerunkowe.
Całość niezmiernie cieszy... szczególnie, że luty jest miesiącem kilku publikacji.

Postanowiłem spróbować sił w konkursie press photo.
Zmierzyłem się z ekstremalnym stresem,
podczas obawy o zgubienie portfela.
Dostałem kilka pochwał od ojca za dobre decyzje.
Doleczam uporczywy kaszel.
Regularnie sprzątam mieszkanie.
Zmniejszyłem ilość budzików z 9 do 3.
Poznałem materiał na nową płytę Miuosha
i za namową smak nowych mcflurry w powrotnej z Warszawy.

Rozpoczynam kolejny pracowity weekend.
Czerwone majteczki w progach studnióweczki.

Kalendarz przyjmuje wiele adnotacji.
Chwilami głębiej oddycham zaglądając
co czeka mnie kolejnego dnia.

Cała naprzód!




























niedziela, 4 grudnia 2016






Weekend przeminął jak z wiatrem.
Niemniej każdego dnia w dłoni dzierżyłem
maszynkę do wspomnień.
Kilka z nich jest jest tak ciepłych,
że temperatura zza okna nie jest straszna!

Zaczęliśmy nagrywkami do reklamy sklepu Jysk.
Krótka rozgrzewka głosowa, nagranie na setkę.
Wyszło epicko. To pierwsze tak poważne kroki
w lektorskiej zabawie!

Pomiędzy studiem nagrań, a studiem foto znalazłem chwilę
na przygotowanie kawalerskiego apartamentu pod wizytę
niezawodnych z którymi rozpoczynamy obrazkowe przygody!

Zaprzyjaźniony Rest Factory odwiedził Studio w Browarze.
To tam w piątek zagościliśmy z  wspomnianą ekipą tworząc
kilka looków jakie możecie nosić z wysoko podniesioną głową!
Jestem pod ogromnym wrażeniem rezultatu końcowego.
Za co dziękuję każdemu z osobna!

Spontaniczny wlot na koncert Grubsona
zakończył się przybiciem piątki i
zielonym światłem na realizację materiału
z okazji 20stu lat śląskiego hip-hopu.

Da to okazję do omówienia tematów okładkowych
solowego tworu Gutka jak i ponownego spotkania
ekipy z którą zaczarowałem się w progach weekendu!





Poniżej zlepek wykonany telefonem.









wtorek, 29 listopada 2016








Na monitorze ostatni reportaż weselny.
Nie ukrywam, że cieszy mnie myśl o powrocie
do własnych projektów. Szczególnie,
że ludzi będących bohaterami zdjęć
nie widziałem już pewien czas.

Wróciłem z premiery nowego modelu Land Rovera.
Największą frajdę dały mi rozmowy przeprowadzone
w czasie poczęstunku z właścicielami drogich maszyn.

Dziś działam w większym gronie.
Realizujemy zamówienie na kalendarz w nurcie lat 50 (Pin-up)
Fajnie, że rok liczy 12 miesięcy...

Poniżej set tego co wykonałem telefonem i przepuściłem przez vsco.
















sobota, 12 listopada 2016





Sobota, wszystko brzmi idealnie...
ale zlepek ostatnich dni przebija siłę Tsunami.
Na wpół przytomny ogarniam
przestrzenie kawalerskiego apartamentu.

W głośnikach Fools Garden.
W miskach świeża karma i woda kota.
W koszu cztery korki z gracją rozjebane przez otwieracz.

Na tapecie jednocześnie dwa wesela.
Takie urozmaicenie obrazkowego tytana pracy.


Jak dzwon pomiędzy Kato i Tychami.
Mimo, że nadal daleko mi do Zygmunta,
to dźwiękiem uderzeń docieram coraz dalej.

Nastrajające wieści, są takie, że współpraca z Land Roverem
nabiera poważnego rozmachu. Wpadnie kolejna strona do prowadzenia
w formie pamiętników z wyjazdów 4na4,
gdzie całość przedstawiona zostanie w formie fotorelacji.

Motoryzacja nigdy mnie nie kręciła,
ale ludzie z którymi przyjdzie to tworzyć, zdecydowanie tak!
Dlatego uśmiecham się dumnie czując w kościach,
że zapowiada się dobra zabawa.


Poniżej set tego co u mnie w ostatnim czasie.












Archiwum bloga