sobota, 2 lipca 2016
Staszczyk gości w kolumnach z krążkiem prymityw.
Pisząc te słowa słyszę tekst "potrzebuję wczoraj".
Uśmiech sam z siebie ulatuje wysoko!
Poniżej telefoniczny set ostatnich dni.
Jak satelita pomiędzy domem, pracą i obrazkami.
PS 1: Zdjęcia z kliniki - spoko.
PS 2: W soboty tradycyjnie wiążę buty.
PS 3: Jest bardzo ważna sprawa z którą powinniście
koniecznie się zapoznać!
https://www.facebook.com/events/789770097826721/
sobota, 25 czerwca 2016
Ostatnio wzniosłem toast
za nieustanną pomyślność!
Okazja była wyjątkowa, bo mało kto dostaje zaproszenie
na najstarszy uniwersytet w Europie! Utrecht jest już Twój Kasiu!
Czuję to w kościach!
Ta noc była również początkiem rozmów w sprawie projektu,
którego finalny efekt planuję zaprezentować w październiku.
Temat jest bardzo wymagający i poruszający.
Już jutro sprawdzę swoją wytrzymałość wchodząc w kitlu na blok
gdzie głównym zadaniem obecnych jest ratowanie ludzkiego życia.
Całość skrzętnie zaplanowałem!
Zapowiada się również powrót do motoryzacyjnego tematu
Jaguara i Land Rovera. Kolejne modele czekają na ujęcia!
Równolegle stołuję się w Lodowato budząc w sobie radość
dziecięcych lat w czasie konsumpcji tworów ekipy z Dworcowej 15.
Plan na dziś?
Wyłączenie budzików i silne zawiązanie obuwia!
Bawcie się dobrze!
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Spotykając ludzi w poniedziałki, tradycyjnie pytam o ich weekendowy czas...
Z natury rozwlekam się w opowieściach, stąd wygodniej dla obu stron kiedy
prezentuję obrazki!
Poniżej telefoniczny Kraków.
Świętowaliśmy kolejną, przepiękną wiosnę Adrianny!
Poznaliśmy smak rabarbaru w piwnym wydaniu.
Sprawdziliśmy wytrzymałość pęcherza oczekując w kilometrowych kolejkach.
Zaspokoiliśmy głód tworem obecnych food trucków.
Towarzyszyliśmy w rozświetleniu neonu Lato na terenie Forum.
Taki relaks idealnie nastroił mnie do przyjęcia nowego tygodnia!
Pomyślności Panie i Panowie!
Poza weekendem, odwiedziłem Amelię,
Wybrałem się na spacer o świcie,
Postanowiłem zamknąć dzień czarem widoków,
Tradycyjnie zaspokajałem pragnienie lodowymi smakami,
I raz zabłądziłem o czym przypomniała mi kolejnego dnia telefoniczna galeria...
sobota, 11 czerwca 2016
Piątek! Kontakt potwierdzający spotkanie,
spakowanie zabawek i obranie kierunku na Chorzów.
"Cześć, jestem już na miejscu, zapalimy?"
Wyszedł On, pogodny jak zwykle.
Z oczu biła radość, z ramion ciepło!
"Koniecznie o czymś Ci opowiem..."
Tak, zamiast prędkiego papierosa przed koncertem
stworzyliśmy wyczerpującą dyskusję.
Temat?
Przecież znasz mnie, to oczywiste!
Wystąpił w duecie z siostrą.
Asiu... głębokie ukłony!
Pomyślności Staruszku!
Do ponownego zobaczenia się.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Archiwum bloga
- lipca (1)
- sierpnia (1)
- kwietnia (1)
- września (1)
- maja (1)
- marca (1)
- stycznia (1)
- grudnia (2)
- listopada (1)
- czerwca (1)
- maja (2)
- kwietnia (2)
- marca (1)
- grudnia (2)
- sierpnia (1)
- lipca (1)
- kwietnia (2)
- marca (1)
- lutego (1)
- stycznia (1)
- grudnia (2)
- listopada (1)
- października (4)
- września (2)
- sierpnia (5)
- lipca (1)
- czerwca (3)
- maja (5)
- kwietnia (7)
- marca (2)
- lutego (4)
- grudnia (1)
- listopada (2)
- września (1)
- sierpnia (4)
- lipca (10)
- czerwca (3)
- maja (4)
- kwietnia (5)
- marca (2)
- lutego (5)
- grudnia (3)
- listopada (4)
- października (10)
- września (2)
- sierpnia (1)
- lipca (7)
- czerwca (4)
- maja (6)
- stycznia (2)
- kwietnia (2)
- listopada (1)
- września (1)
- maja (1)
- kwietnia (3)
- marca (3)
- lutego (1)
- grudnia (1)
- czerwca (1)
- kwietnia (13)
- marca (8)
- lutego (3)
- stycznia (4)
- grudnia (8)
- listopada (3)
- października (1)
- września (10)
- sierpnia (6)
- lipca (9)
- czerwca (17)
- maja (14)
- kwietnia (17)
- marca (34)
- lutego (3)


































































